PRZEGLĄD LIGAWA
I Przegląd Gry na Ligawie w Muzeum Wsi Lubelskiej odbył się w niedzielę 14 grudnia 2025 roku w plenerze muzealnego sektora Powiśle. Wzięło w nim udział 29 uczestników, w tym mężczyźni, kobiety, dziewczynki i chłopcy. Wielu uczestniczących grało na własnoręcznie wykonanych instrumentach. Współorganizatorem wydarzenia była Gmina Konopnica, a w Muzeum pojawiło się wielu mieszkańców Gminy i miłośników tradycji muzycznych. Działania muzealne wsparły: Stowarzyszenie Miłośników Tradycji „Klepisko” oraz Stowarzyszenie Dobre Sąsiedztwo.
Na rozpoczęcie, po muzealnym Powiślu rozległy się dźwięki przegrywających do siebie – Andrzeja Klejzerowicza i Teodora Niemyjskiego, mistrzów gry na ligawce podlaskiej, którym sekundowali wszyscy uczestnicy wydarzenia, w tym delegaci Muzeum Rolnictwa im. Ks. Krzysztofa Kluka w Ciechanowcu. To tam, od 1974 roku, odbywa się największy w Polsce konkurs gry na ligawkach i innych instrumentach pasterskich. Podczas lubelskiego Przeglądu zaprezentowali się także uczniowie Publicznej Szkoły Podstawowej im. Kardynała Wyszyńskiego w Gocławiu ukazując pieczołowicie pielęgnowaną tradycję gry na ligawkach w Kalonce (gm. Pilawa, pow. Garwolin). Swoją obecnością wsparły grających uczniów członkinie KGW „Kaleń”.
W dniu Przeglądu przypadającym w trzecią niedzielę adwentu pogoda dopisała, gorący poczęstunek przygotowany przez Gminę Konopnica zagrzewał do gry, a muzealny sektor Powiśla okazał się fantastycznym plenerem fotograficznym i dźwiękowym.
Ligawa jest polskim instrumentem muzycznym znanym pod innymi nazwami już od czasów średniowiecza. Wiąże się z kulturą łowiecką i pasterską, gdzie instrument wykorzystywano do celów sygnalizacyjnych. Dla części Podlasia, Mazowsza i Lubelszczyzny od XIX wieku gra na ligawie przyjęła wymiar obrzędowy, związany z okresem adwentu (od łacińskiego adventus). W polskiej tradycji adwent rozpoczynał się w pierwszą niedzielę po św. Andrzeju, a dźwięki długiej trąby nazywanej ligawką, ligawą, legawą zwoływały na roraty, przypominały o nadchodzącym Bożym Narodzeniu i symbolizowały trąbienie Archanioła na Sądzie Pańskim.
Z badań nad zwyczajem
Zwyczaj otrębywania adwentu na Lubelszczyźnie był odnotowywany przez kilku badaczy. W latach 1958-1971 Janina Petera prowadziła badania nad lubelską obrzędowością dla Muzeum Lubelskiego w Lublinie i Muzeum Wsi Lubelskiej. Ustaliła, że w wielu miejscowościach Powiśla Lubelskiego (wśród nich także kilka miejscowości oddalonych na wschód od Powiśla), tj. we wsiach Gołąb (gm. Puławy), Gutanów (gm. Garbów), Kaliszany (gm. Józefów n. Wisłą), Klementowice (gm. Kurów), Nasiłów (gm. Janowiec), Piotrawin (gm. Łaziska), Sieprawice (gm. Jastków) i Wronów (gm. Bełżyce), praktykowana była adwentowa gra na ligawce. Taką ligawkę wykonywano z drzewa lipowego lub wierzbowego. Grano przed wschodem i zachodem słońca, a grającymi byli młodzi chłopcy. Według starszych informatorów gra na ligawce miała przypominać o końcu świata i trąbieniu Archanioła na Sądzie Pańskim (J. Petera, „Kolędowanie na Lubelszczyźnie” 1986).
Kolejne poświadczenia obecności ligawy na Lubelszczyźnie uzyskano w latach 2008-2009 podczas terenowych badań uzupełniających do tomu lubelskiego w ramach serii „Polska pieśń i muzyka ludowa”. Wówczas Agata Kusto, Leszek Iwaniak i Zenon Koter przeprowadzili wywiad z Władysławem Majem ze Sporniaka, gm. Wojciechów, wieloletnim członkiem Kapeli Wojciechowskiej. Władysław Maj miał w posiadaniu dwie ligawy o pochodzeniu lubelskim. Pierwszym instrumentem była ligawa z drewna lipowego wykonana przez Mateusza Maja, dziadka Władysława, drugim – ligawa metalowa, wykonana na zamówienie Władysława Maja przez blacharza z Bełżyc.
Na podstawie dotychczasowych badań wiemy, że ligawa / ligawka wykonywana jest z dwóch wyżłobionych połówek drewna ściśniętych opaskami z metalu lub witek jałowca. Długość instrumentu najczęściej oscyluje w przedziale od 110 do 180 cm. Charakterystycznym elementem budowy ligawy lubelskiej jest wyjmowany ustnik drewniany. Dawniej instrumenty uszczelniano smołą lub poprzez polewanie wodą w mroźne dni. Grano opierając instrument o studnię lub kierując jego czarę w stronę ściany lasu. Po adwencie ligawę przechowywano na strychu lub w pomieszczeniu gospodarczym.
Ze wspomnień mieszkańców gminy Konopnica
Dla starszych mieszkańców okres adwentu wyróżniał się na tle innych pór roku. To wtedy, przez cztery tygodnie, milkła wszelka muzyka, nie urządzano zabaw, a cała aktywność skierowana była na przygotowanie się do Bożego Narodzenia. Kulminację tych przygotowań stanowiła Wigilia. Sprzątanie obejścia i domu, przygotowywanie produktów i potraw naturalnie wpisywało się w cykl dnia adwentowego. Obowiązywał post, który szczególnie przestrzegano w piątki i środy. Krótki dzień sprzyjał wieczornym wspólnym pracom gospodarskim, jak przędzenie, łuskanie grochu, ale też przygotowywanie ról i strojów do kolędowania po domach. Mieszkańcom gminy Konopnica znane są po dziś tradycje „herodów”, kiedy to grupy młodych mężczyzn zwanych „kawalerką”, tuż po Bożym Narodzeniu chodziły po domach z widowiskiem kolędniczym, życząc gospodarzom pomyślności, a pannom szybkiego zamążpójścia.
Jedyną muzyką w adwencie był dźwięk ligawy, rozchodzący się po okolicy kilka razy dziennie. Dawniej ranne trąbienie zwoływało na roraty. Po wojnie, legowano już raczej przed wieczorem, kiedy gospodarz kończył obrządek w obejściu i wracał do domu. Przez cały adwent ligawę trzymano w komorze, przy studni lub wieszano na płocie tak, by była „pod ręką”. Mroźna aura sprzyjała nośności dźwięku, który słyszalny był na kilka kilometrów. Jeden z grających „odpowiadał” drugiemu, a melodia niosła się po pagórkowatym terenie.
Od roku 2012 Gmina Konopnica wspiera działania upowszechniające zwyczaj adwentowej gry na ligawie, dzięki którym udało się udokumentować kilka instrumentów oraz zasięg i okoliczności funkcjonowania zwyczaju. W roku 2024 Stowarzyszenie Klepisko zorganizowało warsztaty budowy i gry na ligawie, w których wzięli udział mieszkańcy gminy. Działania te są kontynuowane wraz ze Stowarzyszeniem Dobre Sąsiedztwo. W celu upowszechnienia zwyczaju, w roku 2025 Gmina Konopnica i Muzeum Wsi Lubelskiej podjęły decyzję o zorganizowaniu I Przeglądu Gry na Ligawie w Muzeum Wsi Lubelskiej.
Zwyczaj gry na ligawie wielokrotnie gościł w Muzeum Wsi Lubelskiej dzięki osobie ludowego poety i regionalisty, Czesława Maja z Motycza. W latach 80. i 90. XX wieku, wspólnie z Władysławem Majem ze Sporniaka, prezentowali oni instrument i jego brzmienie podczas wielu wydarzeń muzealnych, a inicjatorem spotkań był wieloletni muzealnik lubelskiego skansenu Stefan Aleksandrowicz. Dzisiaj jednym z kontynuatorów tradycyjnej gry jest Przemysław Żarnowski z Motycza, którego „otrębywanie” było kilkakrotnie udokumentowane.
I Przegląd Gry na Ligawie został stworzony by:
- prezentować tradycyjną grę na ligawach i ligawkach praktykowaną na Lubelszczyźnie w okresie adwentu;
- promować grę tradycyjnych melodii i używanie tradycyjnie zbudowanych instrumentów;
- podtrzymywać i popularyzować kulturowe znaczenie zanikającego zwyczaju gry na ligawach i ligawkach;
- pokazywać i utrwalać istotne wartości tradycyjnej kultury ludowej Lubelszczyzny i jej związki z kulturą chrześcijańską;
- konfrontować dorobek artystyczny uczestników poprzez wymianę doświadczeń
Jesteśmy przekonani, że założenia te w dużej mierze udało się zrealizować podczas I Przeglądu i liczymy na ich rozwijanie podczas kolejnych edycji.
opracowała dr Agata Kusto
Galeria zdjęć