„Pamięć jest fundamentem przyszłości”. W Muzeum Wsi Lubelskiej uczczono pamięć ofiar Rzezi Wołyńskiej
Odsłonięcie tablicy upamiętniającej ofiary Rzezi Wołyńskiej, patriotyczny występ Alicji Habzy, poruszające świadectwo Ulesławy Lübek – wnuczki obrońcy kościoła w Kisielinie – Sławosza Dębskiego – oraz plenerowa projekcja filmu „Wołyń” złożyły się na obchody Narodowego Dnia Pamięci o Polakach – Ofiarach Ludobójstwa dokonanego przez OUN i UPA na ziemiach wschodnich II Rzeczypospolitej. Uczestnicy najpierw oddali hołd pomordowanym, a następnie obejrzeli film Wojciecha Smarzowskiego, do którego część zdjęć powstała właśnie na terenie Muzeum Wsi Lubelskiej.
Symboliczne miejsce pamięci
Obchody rozpoczęły się od odsłonięcia tablicy upamiętniającej ofiary Rzezi Wołyńskiej. Nieprzypadkowo stanęła ona na rozstaju dróg, na styku sektorów Roztocza i Nadburza, w sąsiedztwie prawosławnej kaplicy ze Słobody i rozległych łanów zbóż. To właśnie ta przestrzeń – nawiązująca do krajobrazu dawnych Kresów – stała się miejscem zadumy i refleksji nad losem tysięcy pomordowanych Polaków.
– Miejsce posadowienia tablicy dotyczącej pamięci o ofiarach Zbrodni Wołyńskiej w Muzeum Wsi Lubelskiej znajduje się na przełomie sektorów Roztocza i Nadburza. Jest to miejsce wybrane przez nas w sposób nieprzypadkowy, ponieważ właśnie te regiony południowo-wschodniej Lubelszczyzny były dotknięte mordami dokonywanymi przez organizację OUN i UPA. Tablica znajduje się w miejscu niezwykłym. Niedaleko rozciągają się łany zboża porastające tę część muzeum, obok stoi kaplica prawosławna, która w pewien sposób uświęca to miejsce. Sama tablica znajduje się na rozstaju dróg, a łany zbóż przypominają nam o polskich miejscowościach, które już nie istnieją oraz o grobach ofiar pozostających na Ukrainie – mówił Bartłomiej Bałaban, dyrektor Muzeum Wsi Lubelskiej.
„Pamięć jest dla nas rzeczą bardzo ważną”
Dyrektor Muzeum Wsi Lubelskiej przypomniał, że 11 lipca – w rocznicę Krwawej Niedzieli – w całym kraju organizowane są wydarzenia przypominające o tragedii Polaków zamordowanych na Wołyniu.
– Spotykamy się 11 lipca, w rocznicę Krwawej Niedzieli, czyli zbrodni wołyńskiej popełnionej na naszych rodakach na terenach dawnej Rzeczypospolitej. Jednym z wydarzeń jest projekcja filmu „Wołyń”, który był kręcony na terenie Muzeum Wsi Lubelskiej. To niezwykłe miejsce, aby przypomnieć sobie lub choć spróbować wyobrazić rozmiar i grozę tej zbrodni. Muzeum Wsi Lubelskiej jest miejscem, gdzie możemy być razem i wspólnie przeżywać historię opowiedzianą przez film. Myślę, że to dobry czas, aby pamiętać o tym, bo pamięć jest dla nas, Polaków, rzeczą bardzo ważną. Dopiero na niej możemy budować przyszłość – podkreślał Bartłomiej Bałaban.
Jak dodał, odsłonięta tablica jest częścią inicjatywy Marszałka Województwa Lubelskiego Jarosława Stawiarskiego. Podobne miejsca pamięci powstały również w innych instytucjach kultury i jednostkach podległych samorządowi województwa.
Patriotyczny koncert i świadectwo rodzin ofiar
Nastrojowy charakter wydarzenia podkreślił patriotyczny występ Alicji Habzy. Wykonane utwory wprowadziły uczestników w atmosferę zadumy i stały się muzycznym hołdem dla ofiar.
Jednym z najbardziej poruszających momentów uroczystości było wystąpienie Ulesławy Lübek, wnuczki Sławosza Dębskiego – jednego z obrońców kościoła w Kisielinie podczas wydarzeń z 11 lipca 1943 roku. Reprezentując rodziny ofiar, mówiła o osobistej tragedii i bólu wynikającym z braku wiedzy o miejscu pochówku swoich bliskich.
„Nie o zemstę, lecz o pamięć i prawdę wołają ofiary”
– Jestem przedstawicielką rodzin ofiar. Moi pradziadkowie zostali zamordowani przez banderowców w okolicach Kisielina. Do dziś nie znamy miejsca ich pochówku. Moja prababcia była Ukrainką. Została porwana i zginęła w nieznanym miejscu. Nie wiemy, gdzie znajdują się ich groby, a chcielibyśmy mieć możliwość zapalenia znicza, odmówienia modlitwy i zatrzymania się tam choć na chwilę. O to jest dziś ta walka – o pamięć, o wspomnienie i o mówienie o tym, co spotkało naszych przodków, abyśmy mogli oddać im należną cześć – mówiła Ulesława Lübek.
„Wołyń”
Kulminacyjnym punktem obchodów była plenerowa projekcja filmu „Wołyń” w reżyserii Wojciecha Smarzowskiego. Dla wielu uczestników seans miał szczególny wymiar – odbywał się w miejscu, gdzie realizowano część zdjęć do filmu.
Po projekcji nie brakowało emocji i wzruszeń.
– Byłam bardzo wzruszona. Takie filmy pokazują, jak ważna jest pamięć. To nie jest tylko seans, ale lekcja historii dla kolejnych pokoleń – powiedziała pani Sylwia.
Pan Tomasz podkreślał natomiast, że wspólne oglądanie filmu z synem było dla niego ważnym doświadczeniem: – To coś wyjątkowego. Oglądanie tego filmu tutaj, w muzeum, ma zupełnie inny wymiar niż w kinie. Mój syn ogląda go pierwszy raz. Chcę, żeby wiedział i pamiętał – mówił.
Cisza, jaka zapadła po zakończeniu projekcji, była najlepszym dowodem na to, że historia przedstawiona na ekranie i wspomnienia rodzin ofiar pozostawiły w uczestnikach głębokie emocje. Obchody zakończyło symboliczne zapalenie i ułożenie zniczy w biało-czerwony napis „Wołyń” przed Chałupą z Teodorówki w muzealnym sektorze Roztocze.
Uroczystości w Muzeum Wsi Lubelskiej pokazały, że pamięć o Ofiarach Rzezi Wołyńskiej nie ogranicza się do historycznych dat. Jest żywa dzięki świadectwom rodzin, miejscom pamięci i wydarzeniom, które pozwalają kolejnym pokoleniom poznawać trudną historię i oddawać hołd tym, którzy stracili życie.
Partnerem wydarzenia było Województwo Lubelskie – Urząd Marszałkowski Województwa Lubelskiego. Projekcja wpisuje się w program „Warto być Polakiem”, którego celem jest wzmocnienie świadomości obywatelskiej, kształtowanie postaw patriotycznych, budowanie tożsamości współczesnego Polaka w oparciu o wzorce z przeszłości, a także FIRO – Fundacja Inicjatyw Rozwoju Obywatelskiego.
Kategorie: Aktualności | Data dodania: 12 lipca 2026